CRM i integracje dla firmTomasz Stępnik · jedna osoba od spraw technicznych

WordPress · Opieka · 6 minut czytania

Aktualizacja WordPressa bez strachu

Firmy nie aktualizują strony nie z lenistwa, tylko ze strachu: ostatnim razem po aktualizacji zniknął formularz. Ten strach jest uzasadniony. Rozwiązaniem nie jest nieaktualizowanie, tylko rutyna, w której każdy krok da się cofnąć.

Dlaczego aktualizacje psują strony

WordPress to rdzeń plus kilkanaście lub kilkadziesiąt wtyczek od różnych autorów plus motyw, często ze zmianami zrobionymi przez agencję bezpośrednio w jego plikach. Każda aktualizacja zmienia jeden element, a reszta musi do niego pasować. Najczęstsze awarie: wtyczka niezgodna z nową wersją PHP, dwie wtyczki, które po aktualizacji robią to samo, i motyw, którego aktualizacja nadpisuje zmiany agencji. Wszystkie trzy są do przewidzenia, jeśli aktualizuje się po kolei i sprawdza po każdym kroku.

Rutyna krok po kroku

  1. Kopia zapasowa plików i bazy danych. Nie „hosting robi kopie”, tylko kopia, którą widzicie, pobrana albo zapisana poza serwerem. I sprawdzona: choć raz warto odtworzyć z niej stronę na kopii roboczej, żeby wiedzieć, że działa. Kopia, której nikt nie testował, to nadzieja, nie kopia.
  2. Kopia robocza strony. Większość hostingów ma funkcję „staging”: klon strony pod osobnym adresem. Jeśli nie ma, da się ją zrobić ręcznie na podkatalogu albo lokalnie. Wszystko poniżej robi się najpierw tam.
  3. Lista tego, co macie. Wersja PHP, wersja WordPressa, lista wtyczek z datą ostatniej aktualizacji przez autora, motyw i to, czy ma motyw potomny. Wtyczka, której autor nie aktualizował od dwóch lat, to kandydat do wymiany, nie do aktualizacji.
  4. Kolejność: PHP, rdzeń, wtyczki, motyw. Najpierw sprawdźcie, czy wtyczki deklarują zgodność z nową wersją PHP, i zmieńcie ją w panelu hostingu (da się cofnąć jednym kliknięciem). Potem rdzeń WordPressa. Potem wtyczki, pojedynczo, zaczynając od tych, od których zależy biznes: sklep, formularze, płatności. Motyw na końcu, i tylko jeśli zmiany agencji są w motywie potomnym albo wcale ich nie ma.
  5. Sprawdzenie po każdym kroku, nie po wszystkich naraz. Inaczej nie wiecie, który krok zepsuł stronę.
  6. Produkcja. Gdy kopia robocza działa: ta sama kolejność na prawdziwej stronie, poza godzinami ruchu, z kopią zapasową zrobioną bezpośrednio przed.

Co sprawdzić po aktualizacji

  • Strona główna i trzy najważniejsze podstrony: wygląd, menu, obrazki.
  • Formularz kontaktowy: wysłać testowe zgłoszenie i sprawdzić, czy doszło mailem i do CRM, jeśli jest podłączony.
  • Sklep: dodać produkt do koszyka, przejść do płatności, w miarę możliwości zrobić zamówienie testowe.
  • Logowanie do panelu i do konta klienta w sklepie.
  • Wersja mobilna, przynajmniej na jednym telefonie.
  • Szybkość: ten sam pomiar przed i po. Aktualizacja, po której strona ładuje się dwa razy dłużej, nie jest skończona.
  • Logi błędów PHP na hostingu: ostrzeżenia, których wczoraj nie było.

Kiedy się zatrzymać

Są sytuacje, w których lepiej przerwać i poprosić o pomoc, niż „spróbować jeszcze raz”:

  • Nie macie kopii zapasowej albo nie wiecie, czy działa.
  • Po aktualizacji pojawia się błąd krytyczny, a nie wiecie, która wtyczka go powoduje.
  • Motyw ma zmiany zrobione bezpośrednio w plikach, bez motywu potomnego. Aktualizacja je skasuje.
  • Skok PHP o dwie wersje naraz albo wtyczka, która w opisie aktualizacji ma słowa „breaking change” lub „migracja”.
  • Sklep w trakcie promocji albo dzień przed ważnym terminem. Aktualizacje poczekają tydzień, awaria nie.

Jak często

CoJak często
Poprawki bezpieczeństwa rdzenia i wtyczekW ciągu kilku dni od wydania
Zwykłe aktualizacje wtyczekRaz w miesiącu, w jednym bloku
Duże wersje WordPressa i PHPPo miesiącu od wydania, gdy wtyczki nadrobią zgodność
Test odtworzenia kopiiRaz na kwartał

Ta rutyna zajmuje godzinę lub dwie miesięcznie i jest dokładnie tym, co robię w ramach opieki miesięcznej, razem z monitoringiem i pulą drobnych zmian.